czwartek, 22 września 2011

o komunikacji;-)

...
jak mówić, żeby to nie brzmiało jak ultimatum?
jak dawać wolność i zachować wolność?
jak zachować czystość intencji, i myśli, i słów?

....
wyzwalać w sobie to co najlepsze
i modlić się, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie

....
i wzrastać, pełniej wiedząc kim się jest i dlaczego....

środa, 31 sierpnia 2011

...

i nie mów nic
.. tak wiem że trudno...
nie mów nic

jak trzeba to policz sobie do dziesięciu
raz a nawet dwa razy..
poczekaj
...
wstrzymaj oddech

nie biegnij
nie oczekuj zbyt wiele
a już na pewno nie wszystkiego od razu
a jak nie umiesz

to nic nie mów
wstrzymaj oddech
może nawet - jeśli to tylko okaże się konieczne - wyłącz myślenie
szczęście można bardzo łatwo spłoszyć
jak motyla

piątek, 19 sierpnia 2011

wściekłość

gniew zamotanie frustracja

zaprogramowani by pożądać
ale bez instrukcji obsługi

nauczeni by patrzeć
i chcieć
ale nikt nie pokazał drogi

to znaczy tak
droga jest
iście filmowa
od kopciuszka do gwiazdki
od pucybuta do milionera
gładko i posuwiście
tylko matek chrzestnych troszkę za mało



piątek, 6 maja 2011

a tak...

nauczyć się być małym plasterkiem
takim, co nie ma ambicji wielkiej operacji
transformacji
zmiany czy wręcz zbawienia

takim co nie zawsze musi powiedzieć wszystko co myśli;-)
a czasem może być zupełnie niewidoczny
[tak niewidoczny!]

ale goi...
jest jak szklanka wody w upał
jak motylek który zjawia się nie wiadomo skąd
i o nic nie prosi
jak bezinteresowny uśmiech, który zostaje w pamięci
na długo potem

czwartek, 28 kwietnia 2011

koszyczek

trzymam pod łóżkiem
koszyczek marzeń
te spełnione wylatują
jak małe pisklaki
gdy troszkę podrosną
i myślą że o nich nie pamiętam;-)

pozostałe
odkurzam od czasu do czasu
ale staram się nie za często
bo zbytnio się wtedy roztkliwiam
a wilgoć im za bardzo nie służy

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

...

szukałam Cię na krańcu świata
w szeleście liści w opuszczonych zatoczkach
w gwarze ludzi w centrum miasta
przemierzałam lasy i pustynie

sprawdzałam czy Cię nie ma w cichych przystaniach
i zatłoczonych schroniskach
oglądałam szczyty i pagórki
a nawet olbrzymie liście łopianu

a byłeś....

piątek, 21 stycznia 2011

zadanie domowe

tak powtarzać sobie:

bierz od ludzi tyle co chcą dać
ani grama więcej:P
i daj czas
(niektóre) rzeczy potrzebują czasu
wypełnienia ciszą
do złudzenia przypominającą czasem pustkę
...
aż w końcu może uda się to przyjąć