piątek, 30 października 2009

o M. i T.

Ona
stoi prosto unosząc ramiona do góry
na ramionach trzyma Jego
mocno
choć delikatnie
ani nie drgnie

On
trzyma z kolei w dłoniach Ją
czule kołysząc
wpatrzony z zachwytem w spokój na Jej twarzy

i tak trwają...

środa, 7 października 2009

nie kop

nie dokopuj bliźniemu
nawet gdy masz rację
nie znęcaj się
bo wiesz lepiej
dla jego dobra
i takie tam

jeszcze odwinie i będziesz leżał
na chodniku oniemiały z zaskoczenia

potrafisz powiedzieć tak coś,
żeby jemu się od tego świat zrobił prostszy?
nie?
to siedź cicho

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

o tęsknocie

a czasem
w spokojną cichą noc
gdy nie ma Cię obok
dopada tęsknota
i nawet tak jakoś mniej wstyd

dotykać Twej fotografii
szeptać czułe słowa bez sensu
bo i tak przecież nie usłyszysz
przywoływać uśmiech zaplątany w kącikach oczu
i marzyć
o tym co by mogło być...

czwartek, 12 lutego 2009

postanowienie nr 346

postanowienie nr 346:
nie spóźniać się na pociągi
ileż by to ułatwiło!

dodam, iż nie spóźnienie się na pociąg oznacza:
a) jazdę tym pociągiem, którym chcieliśmy
b) kupno biletu w kasie po normalnej cenie [a nie u konduktora dwa razy drożej;-P]
c) nie wpychanie się do kasy bez kolejki 'bo mi pociąg ucieka'

;-P

poniedziałek, 9 lutego 2009

w sklepie

cierpliwość
winna być sprzedawana jak mąka, w kilowych workach
czy też może jak sól,
przemycana w małych drewnianych szkatułkach?

do kogo? do czego? do siebie?

"dzień dobry,
poproszę kilo cierpliwości do bliźnich
do kolejek w sklepie
nudnych kazań
zadymionych knajp
histerycznych opowieści,

a i proszę dołączyć
dwie szczypty cierpliwości
do samej siebie
na powolne poranki
ból głowy
irracjonalną chandrę
i ogólne znużenie,
nie więcej,
bo się jeszcze przyzwyczaję"

sobota, 7 lutego 2009

heh

człek jest istotą społeczną
na dobre i na złe

na szczęście z egoizmu
ale później się przyzwyczaja
a nawet
co gorsza
uzależnia

wtorek, 16 grudnia 2008