piątek, 15 stycznia 2010

lustro

dziś udało mi się uchwycić w lustrze cień największego wroga
takiego co w sekundę potrafi upokorzyć
wkurzyć
dokładnie zna wszystkie słabe punkty
jest mistrzem obniżania samooceny
i wkręcania się w poczucie beznadziei
ogólnie rzecz biorąc potrafi dołować jak nikt inny

i co?
i nic
nawet nie mogę mu za bardzo dokopać
twarz wydaje się za bardzo znajoma
:P

czwartek, 17 grudnia 2009

a Ty

a Ty tak sobie myślisz, że co?
że ktoś Cię zbawi?
będzie co dzień mówił, żeś piękny/a, mądry/a, boski/a?
nada Twemu życiu sens przez wieczną afirmację?
odpędzi szare lęki o niepewność egzystencji
będzie kochał bezgranicznie - tak jak Ty nie potrafisz
i dopóki będzie przy Tobie, nie będziesz musiał się o nic martwić
a już na pewno zadawać sobie zbyt trudnych pytań

o nie mój Drogi
to nie ta bajka
zbawić to Ty się musisz sam
sam o siebie zatroszczyć
i codziennie rano powtarzać jakiś to piękny/a i mądry/a
a czasem nawet boski/a
trwać przy sobie zwłaszcza przy porażkach
nie zdradzać wszystkiego w co wierzysz,
nawet gdy nic się nie udaje
- tak jak nie zdradza się ukochanych przyjaciół
i tak każdego dnia...

ps. no chyba że wierzysz w Święta

niedziela, 13 grudnia 2009

a w tańcu

bo w tańcu najważniejsze jest psyche
to co w środku
bo - jak mówi I. - w tańcu wszystko widać
to co masz w głowie i to co wnosisz ze sobą na parkiet
dlatego lustro trochę przeszkadza
i na początku wolisz na nie nie patrzeć...

sobota, 12 grudnia 2009

o pisaniu, uczeniu i metodologii....

pamiętam, jak ktoś kiedyś powiedział
że w planowaniu lekcji najważniejsza jest wewnętrzna logika
mogą być tysiące ćwiczeń na prawidłową odmianę czasownika 'mieć'
więc dlaczego wybieram właśnie ten?
dlaczego tutaj?

albo inaczej - co to ćwiczenie da uczniom w tym momencie?
obudzi ich?
uśpi?
sprawi, że poczują się jak...?

zaczynam rozumieć, że w pisaniu jest trochę podobnie
z tysiąca zdarzeń wybieram właśnie to
opisuję dokładnie nie szczędząc kropek drukarskiego atramentu
dlaczego to?

bo wygodniej?
bo książka akurat była dostępna?
bo brakuje odpowiedniej liczby stronniczek do ideału?

ah...
postaraj się bardziej...

poniedziałek, 7 grudnia 2009

lista życzeń do Św. Mikołaja

Szanowny Święty Mikołaju,
poproszę o dodatkową funkcję do mojego modelu

nie, nie, nie chcę wymienić go na nowy
wiem że nie jest już najnowszy i czasem trochę skrzypi
(zwłaszcza jak próbuję zrobić grand plié)
ale przyzwyczaiłam się
i trudno by mi było tak nagle zaczynać od nowa

no ale ta funkcja,
o którą chciałabym Cię poprosić
staje się coraz bardziej niezbędna
i boję się, że niedługo cały model się zwiesi

chodzi o to, co by się nie martwić na zapas
nie wyobrażać najgorszych scenarjuszy
a później dramatyzować, co to nie będzie
i jak tak ma być, to lepiej wcale
i takie tam

podejrzewam że ta funkcja istnieje
rozum mi podpowiada, że powinna być możliwa
ale
jakoś nie mogę jej włączyć

pomożesz?


sobota, 21 listopada 2009

znad notatek

rozpierzchły mi się myśli jak ptaki
poplątały wątki
pajęczyna myśli zagubiła swoją wewnętrzną strukturę
labirynt wydłużył się i poszerzył
i coraz to obijam się od nowych nie widzianych wcześniej ścian

przeczekać?
przebić się?
zacząć jeszcze raz od początku?

a może usiąść z kubkiem gorącej kawy/melisy*
i zająć czymś zupełnie innym?:D

*w zależności od pory dnia

piątek, 20 listopada 2009

rozmyślania chochlika

ludzie to chyba jednak są dziwni
nie wiem czy kiedykolwiek ich zrozumiem
- pomyślał chochlik
tak jakby lubili się martwić
choć nic z tego nie wydaje się wynikać

i łatwo im przychodzi źle myśleć o sobie
jak coś nie wychodzi,
to zawsze to musi być czyjaś wina

a najpewniej ich właśnie

chciałbym im powiedzieć, że to głupie i bez sensu
że złe myślenie o sobie jest tak samo złe,
jak złe myślenie o kimś innym

a nawet gorsze, bo przecież my to wszystko sami słyszymy
i że cierpienie w życiu nie zjawia się, bo zawiniliśmy
a z martwienia się nikt jeszcze nie wyzdrowiał

ale...

nic nie powiem
w końcu nie jestem człowiekiem
i nie do końca rozumiem tę irracjonalną naturę
która potrafi cierpieć, gdy boli kogoś innego
choć
jak każde cierpienie
jest to zupełnie bez sensu